Niechorze - Niechorze

Do Wielkanocy poza domem mamy nie trzeba było długo namawiać. Co roku tyle się narobi przed tymi świętami i tyle naszykuje, że aż nam jest jej szkoda. Wszyscy jej co prawda pomagamy i solidarnie rozkładamy obowiązki. Każdy z nas wie, co do niego należy, ale tym razem poprzestaliśmy na gruntownym wysprzątaniu domu, jak to na święta. Już w wielki czwartek wyjechaliśmy do Niechorza. Wiosna nam się zapowiadała ładnie, a w każdym razie koniec marca był dość słoneczny, choć powietrze jeszcze rześkie. Dom wczasowy
Niechorze ogłaszał się na telegazecie i stąd nasza decyzja, by na ten sześciodniowy pobyt wybrać właśnie Niechorze. Trzeba przyznać, że właściciele naszego domu dołożyli wszelkich starań, byśmy czuli się tutaj jak najlepiej. Jedzenie było dobre, nie to co prawda co domowe, ale tradycyjne, nawet święconka była. nałapaliśmy przez ten czas powietrza i odpoczęliśmy solidnie. Do właściwego urlopu pozostało jeszcze sporo czasu, więc pobyt w Niechorzu potraktowaliśmy jak małe wakacje.