Nysa - Konferencje Nysa
Bardzo dobrze pamiętam pobyt w Nysie. Mieliśmy hasło na które cały kraj, czyli wszystkie nasze placówki od razu się zgłaszały. Hasło
konferencje Nysa, było czymś niezwykłym. Wszyscy pracownicy naszych delegatur, byli choć raz na szkoleniu lub konferencji w Nysie i zachowali niecodzienne wspomnienia. Jak widzę zdjęcia z podpisem konferencje Nysa, to zawsze sobie przypominam bardzo miło, tamto miejsce. Świetny hotel, zabytkowe miasto i doskonałe towarzystwo. Wykłady były bardzo interesujące, a potem basen do końca. Uwielbiam fajne imprezy. konferencje, mimo że się nieciekawie rozpoczynają, to po przerwie się rozkręcają, a na koniec po kolacji nie mają czasem zahamowań. Tak było i tym razem w tym doskonałym hotelu. Basenik był całkiem fajny, a barek bliski sercu. Była też inna atrakcja o pięknym imieniu - Telimena. Nie mogłem wpisać jej imienia do mojej komórki. Teraz znajduje się pod nazwą: konferencje Nysa. Ubóstwiam hotelowe baseny. Jak jestem na szkoleniach lub konferencjach to korzystam z chwili. Jako były ratownik, zbudowany może nie jak Puzian, ale też nie jak czołgista, zawsze widzę lubieżne spojrzenia kobietek, które również korzystają z życia. Potem jakaś zazdrosna wysyła do firmy mojej prezesce zdjęcie z napisem konferencje Nysa. Prezeska, to przecież moja żona.
Inne artykuły w tej kategorii: